IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Koldovstoretz




 

 Metro petersburskie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
avatar


Petersburg, Rosja

czysta

wilkołak

20 lat

biedny

gosposia

PisanieRe: Metro petersburskie   Wto Maj 17 2016, 19:04

Podświadomość ostrzegała ją, że prędzej czy później oberwie, ale głupie serce Zośki, rwąc się do pijaczka, nie powstrzymywało jej przed próbą pomocy. Sokolova trochę rozkręcając się przy tych udanych atakach na dresika, myślała pewnie, że będzie cały czas tak dobrze sobie radzić. Zapomniała więc pilnować się przed ewentualnymi atakami i szybko się o tym boleśnie przekonała. Cios na moment odebrał jej dech. Zosia skrzywiła się i złapała za bolące miejsce, pochylając do przodu.
Zginie. Zginie pomagając mugolowi. Głup..
Nawet myśli nie zdążyła dokończyć, gdy coś szarpnęło nią nagle a nogi instynktownie zaczęły biec. Zośka wypuściła powietrze ciężko i spojrzenie za siebie, tylko zasłonę ze swych włosów dostrzegając. Nie wiedząc więc czy mięśniak biegnie za nimi, ledwo pokonała schody i wypadła na ulicę, łapiąc chłodne powietrze w płuca.
Żebra nadal bolały a Zośka miała ochotę sobie usiąść. Nawet na tych brudnych ławkach na stacji metra. Zatrzymując się równo ze swym towarzyszem, nawet nie zauważyła jego niemego podziękowania. Zgarniając włosy na tył głowy, zwróciła za to uwagę na próbę odejścia bez pożegnania.
No serio?
- Hej!
- krzyknęła, szybko tego żałując. Żebro nadal bolało, więc Zocha skrzywiła się i odwracając w stronę wejścia do metra, ruszyła za Cyrilem. I tak była już spóźniona u Shoshy. Mogła przegapić kolejny odjazd metra. Tym bardziej, że dresik czyhał na dole.
- Podziękować nie łaska?
Rzuciła uwagą, chociaż nie chciała tylko krytykować. Nawet była zainteresowana stanem nieznajomego. Może powinna odstawić go do szpitala? Może miał wstrząśnienie mózgu i nawet nie wiedział gdzie idzie?
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

czysta

32 lata

przeciętny

nauczyciel geografii świata

PisanieRe: Metro petersburskie   Wto Maj 17 2016, 19:31

W końcu kiedy zrobiło się spokojnie Cyril decyduje się zobaczyć co się stało z jego uzębieniem. Zatrzymuje się na wysokości jakiejś witryny sklepowej i wypluwa zęba na wyciągniętą dłoń, po czym bardzo niechętnie wyszczerza twarz do szyby. To co widzi nie podoba mu się i to z żadnej strony.
-Cholela jasna.- Mówi przyglądając się swojemu szczerbatemu odbiciu. Ciągle zamroczony alkoholem zapomina, że jego łapki nie są najczystsze na świecie i mimowolnie ciągnie je do paszczy by upewnić się czy aby na pewno wzrok nie płata mu figla.-Kulwa, wybił mi zęba.- Mówi do siebie lekko bełkocząc i z bezradnością rozkładając łapki. Jak on dorwie tego mugola to mu... to opowie jego dzieciom o ekologii, ech z Cyrila nie był chyba jednak największy byczek, może nie powinien pakować się już więcej w kłopoty.
Odwraca się od sklepu i robi krok, pewnie zapomniałby o obecności mugolki gdyby nie jej pełen oburzenia głos za jego plecami, ogląda się, a ona się tam na niego drze, no przecież podziękował, nie werbalnie jak to ma w zwyczaju, ale to zrobił, zresztą wyciągnął ją z tego piekła na dole, czy to nie było wystarczająco dobre przeprosiny.
W końcu jednak decyduje się i przykrywa usta dłoniom po czym zaczyna sepleniąc.
-Dzienkuje za pomoc, teraz zegnam.- Przy każdym słowie szczęka boli go jak diabli, ba przy każdym przełykaniu śliny. Cyril ma nadzieje, że w szkole coś na to poradzą, chyba uczniowie zauważą jeśli zaraz pojawi się na lekcjach bez zęba na przedzie.
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

czysta

wilkołak

20 lat

biedny

gosposia

PisanieRe: Metro petersburskie   Wto Maj 17 2016, 22:21

Mugole byli bezczelni i niewdzięczni! Zosia nie ratowała jednego z nich dla całowania po rączkach, ale mężczyzna mógłby poświęcić chwilę i podziękować! Ie nie tak oschle, kolego!
Sokolova aż ramiona na piersi zaplotła i zmierzyła mężczyznę nieprzyjemnym spojrzeniem. Serio? Tak po prostu ją zbywa zwykłym żegnam? Niby powinna teraz się odwrócić na pięcie i po prostu odejść? A potem na Spotted czytać wypracowanie na temat podziękowań? Chłopie, teraz masz okazję zaprosić dziewczynę na kawę!
Zośka westchnęła i nic sobie nie robiąc pożegnania, podeszła do mężczyzny, wyciągając dłonie ku jego twarzy. Nie obchodziło ją, że może się wystraszyć. Widziała, że pijaczek cierpi. A znając mężczyzn, zapewne nie wybierze się do lekarza. Po krótkim Mogę?, Zosia dotknęła dłoni Cyrila i odciągnęła ją od ust, łapiąc za brodę, by ocenić stan szczęki jak rasowa pielęgniarka.
- Jeśli nie lekarz, to lód się przyda...
Stwierdziła, marszcząc czoło i zastanawiając się dlaczego typek z metra był tak wielkim pechowcem, że nawet jej interwencja nie uchroniła go przed oberwaniem w pysk.  Odsuwając swe dłonie od jego twarzy, Zośka cofnęła i wzruszyła ramionami. Zrobiła co mogła, tak?
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

czysta

32 lata

przeciętny

nauczyciel geografii świata

PisanieRe: Metro petersburskie   Wto Maj 17 2016, 22:42

Nagle to małe dziwne stworzenie potocznie zwane kobietą (chyba bo Cyril nie za dobrze zna się w terminologii) , podchodzi do niego i zaczyna molestować jego twarz. Czy on może to zgłosić jako przekroczenie jego sfery osobistej, przecież powinien być na to paragraf, nie można sobie od tak podchodzić do ludzi i macać ich po twarzy. Cyril zestresowany, nagle na powrót spięty patrzy na Zosje z przerażeniem w niebieskich oczach, dlaczego ona go dotyka, niech przestanie i to zaraz, raz, raz bo on się poskarży, jeszcze nie wie komu, ale ktoś na pewno go wysłucha, ktoś musi.
-Tak wlasnie mialem taki zamial, wiec cy moglabysi.- Mówi i stara się od niej odsunąć, ale za plecami czuje zimną witrynę sklepową. O ile Kuragin dobrze wie to we wszystkich książkach, które przeczytał taka sytuacja powinna być raczej w drugą stronę, to mężczyzna przyszpila kobietę do ściany i kradnie jej całusa, a nie panienka jakaś, drobne, małe chucherko przyciska wielkiego, no może nie wielkiego, ale wysokiego gościa do ściany i sprawia, że on drży ze strachu od samego jej dotyku. Chyba Puk musiał zamieszać tu swoje paluchy, bo innego wytłumaczenia nie widzę.
-Cy pani cegosii ocekuje, nie jestem dobly w lelacjach miedzy ludzkich i nie wiem co powinienem w takiej sytuacji zlobic? Jesliii nie dopelnilem jakis wsem i wobec znanych folmalnosci to plose mnie usiwiadomicii.- Mówi i brzmi w tym swoim mówieni jak kiedy poznawał ALeksandra i wszystkie zęby mu wypadały. Twarz go boli, krew powoli przestaje płynąć, ale nadal czuje jej metaliczny smak. Zęba trzyma w dłoni, czy tak powinien wyglądać udany wieczór kawalera w wielkim mieście?
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

czysta

wilkołak

20 lat

biedny

gosposia

PisanieRe: Metro petersburskie   Wto Maj 17 2016, 23:12

Nic nie przyciskała Cyrila do witryny, bo ani nie miała takiego zamiaru, ani śmiałości, by rzucać się na dwóch mężczyzn, jednego wieczoru. Mięśniaka w metrze popieściła wystarczająco, więc w stosunku do Cyrila zachowała się czysto profesjonalnie.
W końcu każda gosposia wiedziała, że ich rolą jest nie tylko sprzątanie!
A słuchając Cyrila, miała ochotę mu dać... ścierą przez głowę! Głupie żarciki go naszły? Bo przecież Zosia nie wierzyła, że mężczyzna mówił całkiem szczerze. No chyba, że uderzenie łysola było silniejsze niż można było przypuszczać. Aż biedną Sokolovę zatkało.
Dlatego na moment zawisła między nimi cisza. Niezręczna, prawda?
- Nie, nic nie oczekuję... poradzi sobie pan?
Odpowiedziała w końcu, dorzucając jeszcze pytanie, na które które jednak nie trzeba było reagować. Robiąc krok w tył, Zosia odwróciła głowę w stronę metra, zastanawiając się nad powrotem tam. Przyszło jej na myśl, że lepiej wybrać się na przystanek autobusowy. Może już nie będzie musiała nikogo ratować? Kciukiem wskazując za siebie, powoli obróciła się ku ulicy i rozejrzała się.
- Myśli pan, że Dresik sobie poszedł?
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

czysta

32 lata

przeciętny

nauczyciel geografii świata

PisanieRe: Metro petersburskie   Wto Maj 17 2016, 23:37

W końcu Cyril odzyskuje swoją przestrzeń osobistą. Oddycha głęboko i szybko tego żałuje, bo jakimś sposobem cała jego twarz jest ze sobą połączona i nawet oddychanie przez nos go boli, czy wszystkie bójki tak wyglądają? Jeśli tak, to sam udział w takiej powinien być karą, przecież kto o zdrowych zmysłach pozwala się tak klepać, toż to trzeba być chorym na głowę. Myśli sobie i przypomina sobie te wszystkie bójki, które widział z boku i nagle zaczął bardzo współczuć niektórym osobom.
Otrzepuje z siebie jakiś pył nieznanego pochodzenia... chyba nie chce wiedzieć co to jest, niewiedza jest bardzo bezpieczna, pozwala się uchronić, ale mimo wszystko jest już za późno, sam fakt pomyślenia o niemyśleniu, sprawia, że Kuragin zaczyna się gdzieś tam głęboko zastanawiać jakie to dziwne obrzydliwe substancje dostały się na powierzchnie jego ubrań, a dodatkowo to bakterie z mugolskiego metra, mimowolnie przechodzi go dreszcz. Mugolskie wirusy, będzie musiał spalić to ubranie, a najlepiej razem z ubraniem cały naskórek i kości, wszystko.
-W golszych sytuacjach sobie radzilem. Przezylem szkole i to nie byle jaką mugo... to znaczy uniwelsytet moskiewski, to juz cos.- Mówi po czym powoli stara się wycofać. Może mugolka nie zauważyła jego delikatnej, kosmetycznej gafy.
Cyril nie żartuje na prawdę nie wie czy za coś takiego powinien dać dziewczynie jakiś prezent czy inną nagrodę.
-Ladzilbym spacer. Doblanoc.- Mówi po czym się odwraca i idzie w noc to była dużo za długa noc. Chowa się za najbliższym rogiem i teleportuje się, zanim udaje mu się teleportować w pod sklep z lustrami, dochodzi do trzech prób. W końcu pojawia się tam i zmęczony jak nie przymierzając  przekracza magiczną bramę, teraz jeszcze tylko odział medyczny i lulu.

nmm
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

czysta

wilkołak

20 lat

biedny

gosposia

PisanieRe: Metro petersburskie   Sro Maj 18 2016, 21:11

Spacer, tak. Zdecydowanie o tym samym pomyślała. Na kolejną stację przynajmniej. To gdzieś... w prawo? Zośka może i zapytałaby swego towarzysza o kierunek, woląc się nie pogubić, ale tylko jedno spojrzenie w jego stronę, wystarczyło aby domyśleć się, że słowa nieznajomego były ostatecznym pożegnaniem.
Nawet imienia nie poznała!
A spróbuj pisać na spotted i szukać Sokolovej po czasie. Oj spróbuj!
- Dobranoc.
Nie wiadomo czy w ogóle odpowiedź dziołszki dotarła do uszu pijaczka. Zośka jednak nawet nie czekała aż mężczyzna zniknie w mroku. Sama odwróciła się i ruszyła chodnikiem w przeciwną stronę. Pewna, że w razie czego sama lepiej poradziłaby sobie w chwili zagrożenia, obiecała jednak nie latać już po nocach i nie bronić uciśnionych.
Jak jej to miało wyjść? Nie wiadomo!

zt
Powrót do góry Go down

PisanieRe: Metro petersburskie   

Powrót do góry Go down
 
Metro petersburskie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2


Skocz do: