IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Koldovstoretz




 

 Skandar Lazarev

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar


brak stałego zam.

błękitna

33 lata

przeciętny

łowca niebezpiecznych stworzeń, US

PisanieSkandar Lazarev    Pon Kwi 25 2016, 14:26

Меня зовут
Skandar Vladimirovich Lazarev



DATA URODZENIA: 5 V 1963 / NAZWISKO MATKI: Maksimov / WIEK: 33
MIEJSCE ZAMIESZKANIA: Połock, Bialoruś / STATUS KRWI: błękitna
STAN MAJĄTKOWY: przeciętny / ZAWÓD: łowca / KORGORUSZ: wilk


ALCHEMIA: 8 / FAUNA I FLORA: 10 / LECZNICTWO: 8 / MAGIA KREATYWNA: 22
MAGIA ZAKAZANA: 11 / OKULTYZM: 8 / SIŁA: 13 / TRANSFIGURACJA: 12
WIEDZA MAGICZNA: 15 / ZAKLĘCIA I UROKI: 18 / SZCZĘŚCIE: 4 / TALENT: 5

1.
Na samych niemal obrzeżach miasta, gdzie ziemia połocka spotykała się z hiendzicką, stał niegdyś stary, ciemny bór. Może to była dziecięca fantazja, jeno tęsknota za czymś przy ślepej nocy panowaniu, lecz las ten śpiewał mu, wołał chłopczyka do siebie.

Kilkuletni wtedy Skandar nie wybudzając się ze snu, opuścił komnatę i udał się na spacer. Pluszowego misia miał pod pachą chyba tylko dla otuchy. I tak, w piżamie na szelkach, z krokodylim ogonem ciągnionym po ziemi, zdołał w końcu wyjść na podwórze. Wywędrował, na przygodę, nie bojąc się, nie czując nadchodzącej ciemnej, ślepej nocy. Dwa kilometry od jeziora Bielaje, nim słońce zaszło za horyzontem, znalazła go starsza kobieta z przewieszoną przez głowę kwiecistą chustą. Z Jarowiczową ostatni raz rozmawiał kilka lat później, przed rozpoczęciem Akademii.

Vladimir upierał się, że jego pierworodny wieszczem nie jest i nigdy nie będzie. Dlaczego? Przecież to żadne przekleństwo wobec rodziny. Każdy ojciec, a szczególnie ojciec tej krwi, cieszyłby się mając przy sobie tak ważną w rozdaniu kartę. Woleli to jednak nazwać zwykłym przypadkiem, w którego usunięciu pomógł zaprzyjaźniony okultysta. Anomalia została schowana między bajki, a dziecięca pamięć solidnie ją zagrzebała.


Rodziną byli najzwyklejszą w świecie. Normalną, dla niektórych do szpiku nudną, bez problemów i wewnętrznych waśni. Życie biegło im spokojnie. Zanim pojawiły się kolejne dzieci, otoczone równą miłością co pierworodny, na Skandara zostały nałożone głębokie oczekiwania. Trudno się było po nich czego innego spodziewać. Nauczył się przede wszystkim, że w słowach należy odpowiednio przebierać. Do ludzi mieć szacunek, ale też swoje własne zdanie. Dzieckiem był raczej beztroskim, uczniem pilnym, otwartym, towarzyskim.

2.
Na katafalku kładzie się Śmierć. Karafkę zrzuca wierzchem dłoni. Szkło perlistym śmiechem rozrywa podłogę. A krew... krew jak wino, spływa z ust przez rumiane lico, aż nie dotknie jasnej skóry, bladej szyi.

Jarowiczowa opowiedziała mu, że szedł ku jeziorze, a oczy miał zamknięte. W świadomym życiu powtarzały się między poduszkami młodzieńca sny, które najdokładniej jak mógł spisywał. Pierwszy z nich dotyczył chłopca, drugi najchętniej z pamięci by wymazał. Trzeciego zaś nie chciałby nigdy ani zrozumieć, ani doświadczyć. Mimo to, żadnego z nich się nie obawiał.

To co dla jego rodu ważne, dla niego powoli zaczęło się stawać męczące. Chciał poznawać świat, ze wszystkich stron. Ponad zakazami, których z szacunku ominąć nie mógł. Na dwa lata przed zakończeniem nauki w Koldovstoretz, w uczelnianej bibliotece, zgubił się pierwszy raz w błękitnych oczach Tatiany.

Z kobietą w kwiecistej chuście nie zamienił już ani słowa. Nie mógł jej znaleźć, aż w końcu przestał szukać. Nie istniała może żadna taka? A jeśli już to był to jaki duch, którego przepędziły modły?

Anomalia wróciła kiedy Skandar rozpoczął staż w Ministerstwie Magii, zaraz po zakończeniu nauki w Akademii. Jeden jedyny raz. Rok później, odbiła się znów w jego głowie dziwnym wspomnieniem. Tłumaczył to sobie na swój sposób. Podjął już wtedy decyzje, których nie sposób było odwołać. Po stażu oraz odbyciu kontrolnych kwerend zaczął pracę na jednym z ministerialnych stanowisk. W międzyczasie, z wielkim przejęciem przyglądał się nie tylko wydarzeniom w świecie magicznym, lecz i mugolskim, na które to starał się reagować.

Miał lat dwadzieścia cztery gdy poznał swoją przyszłą żonę. Rodzina wysunęła odpowiednio aprobatę do intratnego, w ich mniemaniu, ożenku. Zabrał niewinnej dziewczynie życie. Osuwając się na ziemię nie rozbiła karafki, wino wylało się z darowanego pucharu. Tymczasem on, niewierny mąż, ostatni taniec oddał jej rumianym licom.

3.
Może to była dziecięca fantazja, jeno tęsknota za czymś odległym? Że gubiąc się boso, bagiennym mchem, szła w białej szacie blondwłosa dziewczyna. I niósł się tak blisko, jej słodki śpiew - między sosną wysoką a wierzbą uszatą.

Nie wszyscy byli zadowoleni z decyzji podjętej przez Skandara, ale jemu nie potrzeba było niczyjej aprobaty. Rodzina podchodziła do jego zamiarów sceptycznie, w niedługim czasie przekonali się, że ich dorosły syn przestał w końcu podstępować jak chłopiec, stając się mężczyzną. Błękitna krew do niczego go nie uprzywilejowywała. Nie, nie przebierał w pieniądzach, a słowach i czynach. Czort jeden wiedział do czego doprowadzi go ryzyko podejmowane tak lekką ręką. Jedni brali to za przewagę, inni za głupotę i naiwność. Samodoskonalił się. Lazarev powinien znać swoje miejsce, a ten jeden ciągle szukał, ocierając się o śmierć z rąk magicznych bestii.

Dla jednych podziw, dla innych hańba.

W Europie Zachodniej nawiązał nowe, cenne kontakty, uczestniczył w życiu tamtejszych czarodziejów, poznawał struktury nieksiążkowej wiedzy. Choć tam właśnie zaszczepiła się w nim wola uczestnictwa w tworzeniu Unii Słowiańskiej, rzadko kiedy spotkał choćby znajomo brzmiące nazwisko. W wędrówkach towarzyszyła mu zawsze karta Śmierci, pod którą się urodził. Szeptała mu, słodko-gorzką pieśnią, nawoływała do wspólnego tańca szydząc sobie z prostoty, za którą każdy tak naprawdę tęskni.

______

Ostatnie trzy-cztery lata spędził poza nieopisanymi granicami Słowiańszczyzny. Mimo weredycznej pomocy dla Zachodu pozostawał im na dłużej obcy. Trudno nazwać go wielkim erudytą, choć wciąż się rozwija. Zostawiając za sobą Wschód, nawet na te kilka lat, nie tylko poszerzył horyzont, ale również zdobył odwagę, by przekraczać kolejne, z pozoru niezbywalne granice.

Powrót do góry Go down

PisanieRe: Skandar Lazarev    Czw Kwi 28 2016, 19:19

Здравствуйте!

Ciekawy sposób budowania karty. Niewiele mówi o samym Skandarze, choć trochę naprowadza na to kim on właściwie jest. Czytało mi się niezwykle przyjemnie, z niecierpliwością wypatruję Twojej postaci na fabule.

Bonusy za kartę postaci

Po krótkim namyśle postanawiam przyznać Ci:
+2 punkty to siły fizycznej, byś się mógł mierzyć na bary z wilkołakami (albo przynajmniej próbował),
+3 punkty do magii zakazanej, jestem powiem pewna, że zapoznałeś się z nią polując na najplugawsze z bestii,
+3 punkty do zaklęć i uroków, byś miał szansę w każdym pojedynku!

W prezencie chce podarować Ci osinowy kołek, tak symbolicznie, na dobre łowy. Znalazłeś też (a może lepiej przyznać, że zdobyłeś bez litości) rytualny sztylet zdobiony inskrypcjami w nieznanym Ci dotąd języku. Wbity w serce ofiary kradnie jej ostatni oddech, zarazem obdarowując Cię swoją mocą. Warto go mieć przy sobie podczas polowań!

Na zakończenie

Stworzona przez Ciebie karta postaci została zaakceptowana, w związku z czym otrzymujesz na start 800 punktów fabularnych do wykorzystania w punkcie Mistrza Gry. Możesz już bez przeszkód zacząć rozgrywkę na forum, lecz przed rozpoczęciem fabularnych przygód Twojej postaci prosimy o skrupulatne uzupełnienie pól w profilu. Warto również wnikliwie zapoznać się z tematami zamieszczonymi w dziale fabularnym. W razie jakichkolwiek wątpliwości, problemów lub sugestii odnośnie rozwoju naszej magicznej społeczności, zachęcamy do kontaktowania się z administracją forum. Życzymy wielu ciekawych rozgrywek w grze i przyjemnego spędzania z nami czasu!
Powrót do góry Go down
 
Skandar Lazarev
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1


Skocz do: