IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Koldovstoretz




 

 Teatr Opery i Baletu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

PisanieTeatr Opery i Baletu   Pią Kwi 01 2016, 03:43

Petersburski Teatr Opery i Baletu

Petersburski Teatr Opery i Baletu został założony na początku XVIII w. i do tej pory cieszy się ogromnym uznaniem wśród czarodziejów, zwłaszcza z wyżyn społecznych. Powstał z inicjatywy księcia Eduarda Kuragina, słynnego miłośnika kultury i sztuki. Początkowo występy odbywały się w jego prywatnej rezydencji, jednak po paru latach zdecydował się otworzyć swój teatr w Petersburgu, tym samym zaczynając tworzyć własne sztuki i opery. Na początku XX w. część budynku niespodziewanie spłonęła, uszkodzenia jednak szybko naprawiono. Aktualnie jest to niezwykle popularne miejsce, gdzie wystawiane są nie tylko sztuki czarodziejskie, ale także mugolskie, które zyskują coraz większą popularność w świecie magicznym. Świadczy to również o otwartości i tolerancji wobec sztuki. Cały budynek utrzymany jest w myśl rosyjskiego baroku, idealnie wpasowując się w bogatą architekturę miasta.


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob Lip 16 2016, 13:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
avatar


Kijów, Ukraina

błękitna

19 lat

IX klasa

bogaty

Werniks

PisanieRe: Teatr Opery i Baletu   Sro Maj 18 2016, 14:38

Punkt 19 czekał pod Teatrem, nie wcześniej, nie później, przecież taką godzinę wyznaczył i nie przyjął odmowy. Do spektaklu mieli jeszcze pół godziny, a z tym jest zawsze trochę zamieszania, Lola jednak nie lubił pojawiać się na widowni równo z dzwonkiem, oznaczającym konieczność zamknięcia drzwi i opuszczenia czerwonych kotar przy portalach. Lubił ten zapach, ciężki i stary, dźwięk opuszczanych krzesełek, przetarte na brzegach, lakierowane, drewniane podłokietniki i sprężyny ukryte w siedziskach. Ale najbardziej lubił loże. Nawet nie dlatego, że zapewniały prywatność, tylko dlatego, że widział, czających się za kurtyną pracowników, stojącego z teczką przy piersi inspicjenta, wyczekującego odpowiedniego momentu, aby posłać po kolejnych, wychodzących na scenę aktorów. W takich miejscach również istniało spore prawdopodobieństwo uchwycenia kontaktu wzrokowego z aktorem, ponieważ na poziomie lóż istniała luka, której nie wypełniały żadne reflektory. A Leonid bardzo lubił, kiedy los dawał mu szansę sprawdzenia, czy jest w stanie choć na sekundę rozproszyć grających.
Czarne, lśniące loki opadają Loli na plecy, przykryte dopasowanym frakiem, w odcieniu głębokiego bordo, z dwoma, równoległymi rzędami czarnych guzików. Wyłogi, ozdobione ma aksamitnym materiałem, takim samym, z którego zrobiona była wstążka, podarowana partnerce. Oby tylko się zjawiła, wszak tak strasznie nie mogła się doczekać. Zegarek na łańcuszku, ukryty w drobnej kieszonce, tyka spokojnie, nieustannie, a Lola przeczesuje wzrokiem tłum, nie niecierpliwie, nie zachłannie, z zainteresowaniem, trochę wypatrując Zuli, trochę szukając innych obiektów fascynacji, zastanawiając się, czy coś go dziś wieczorem zaskoczy.
To zabawne, że łatwiej wymknąć mu się było ze szkoły niż tutaj przedrzeć się kulturalnie do wejścia, bez otrzymania od pseudodżentelmenów kuksańca w żebro. 1996 rok tylko udaje, że kocha teatr, to niepokojące, to smutne, gdyby mógł zapewniłby Zuli prywatny spektakl, ale był za młody, aby dysponować w takim wieku tak rozległymi kontaktami i (jeszcze!) zbyt biedny, aby zapewnić taką sytuację drobnymi przekupstwami.
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

błękitna

20 lat

biedny

aktorka w burlesce

PisanieRe: Teatr Opery i Baletu   Sro Maj 18 2016, 15:09

Zula wolno kroczy w tłumie, przygląda się zebranym tutaj mugolom, ale na nikim nie zatrzymuje się na dłużej niż sekundę, to oni ją interesują, nie tym razem. Ona szuka kogoś innego. Gdzie ukryły są te znajome czarne loki, ta twarz, którą pamięta ze szkolnych lat, gdzie jej słodki Lolo, jej maleńki przyjaciel, który już od lat nie jest taki maleńki, ale w jej czarnym serduszku już zawsze taki pozostanie.
Zula idzie pomiędzy ludźmi, a idąc wydaje się tańczyć, tak, a mówiąc śpiewa, a opisując maluje obraz, tak to już jest z tymi co zaprzedali życie sztuce, którzy oddali je za bezcen. Zula ubrała się w swoją najlepszą spódnicę, długą, rozkloszowaną z wysokim stanem, w odcieniu przebiśniegów i wielkimi czarnymi grochami, już tak dawno nie była na zakupach, z pięknych rzeczy została jej już tylko ona. Na górze ma zwyczajną czarną bluzkę, z rękawami trzy czwarte i kwadratowym, dość głębokim dekoltem. Na białej łabędziej szyi wisi czarna aksamitka, prezent taki maleńki, jak cieszy.
Nagle dostrzega go i przyspiesza, przebijając się przez dzielący ich mur, skąd się tu nagle tyle osób wzięło. Czyżby lud Petersburga przyszedł się odchamić? Zula miała dla nich smutną wiadomość, żeby nagle nawrócić się na dobrą stronę było już dla nich dużo za późno, powinni wrócić do swych domów i pozwolić obcować ze sztuką tym, którzy naprawdę ją czują.
-Leonidzie, mój kochany Loluś .- Podbiega do niego, a w powietrzu roznosi się cichy stukot uderzających o bruk obcasów, kiedy w końcu udaje się jej do niego dotrzeć to staje na palcach, żeby móc ucałować go w oba policzki, ach kiedy jej mały Vasilchenko zdążył tak urosnąć, Ciocia Zula już nie sięga jego policzków. Przygląda mu się z dumą jakby jego dzisiejszy wygląd był tylko i wyłącznie jej zasługą. Teatralnie ociera łezkę z oka i przygląda się jak te dzieci szybko dorastają.
Powrót do góry Go down
avatar


Kijów, Ukraina

błękitna

19 lat

IX klasa

bogaty

Werniks

PisanieRe: Teatr Opery i Baletu   Sro Maj 18 2016, 19:58

To zabawne, że pomimo różnicy całego roku (sic!) pomiędzy Zulą a Leonidem, ona postrzegała to jako przepaść nie do przeskoczenia. A szkoda, bo pośród całego cygańskiego rodzeństwa Lola wyzbył się tych cech dziecięcych najprędzej. Szkoda wielka, że nie był świadom Zulowego podejścia do tak istotnej kwestii jak , bo byłby skłonny faktycznie, zacząć traktować ją jak ciotkę, a to chyba już nie bardzo by się jej spodobało. Nic straconego, wszystko przed nami.
Zula, taka maleńka, że samo stanie na palcach wcale jej nie gwarantuje dosięgnięcia policzków Loli, więc schyla się lekko z uśmiech czorcim, bo przecież się cieszy, ten myszołów jeden, ze spotkania. Podpowiem ci, Zuleńko, Leonid zdążył tak urosnąć mniej więcej w wieku lat 14, jak większość chłopców, powinnaś to pamiętać, jeszcze wtedy nie zarabiałaś tańcem na życie.
Na tą teatralną łezkę to nawet parska śmiechem, zawsze mu się taka podobała, z tą wrodzoną grą aktorską, w burlesce wydawała mu się na swoim miejscu. Zazdrościł jej? Trochę tak, trochę nie, w końcu granie po szkole, niemalże od razu było poniekąd sukcesem, z drugiej strony to tylko zamknięta burleska, a Lola marzył o największych scenach świata, najlepiej takich, które sam by zbudował. Mógłby nawet zatrudnić Milana i Veroshkę.
- Zula Lazareva. – Mówi na przywitanie i kłania się nieznacznie, aby po chwili przyjrzeć się dziewczęciu dokładnie.
- Wyglądasz olśniewająco jak zawsze, mogłabyś zagrać w remake'u 'Rzymskich Wakacji.' – W takich sukniach było jej do twarzy, chociaż Lola chętnie ujrzałby sylwetkę Zuli w czymś, co miało mnie materiału samego w sobie i więcej koronek. Ale za to zapewne musiałby najpierw zapłacić należność biletu wstępu do miejsca, w którym pracowała. Może dałaby mu upust, po starej znajomości, chociaż będąc aktorką pewnie niewiele miała do powiedzenia w kwestii cen spektakli.
- Gotowa? Mam w rękawie dwa bilety.
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

błękitna

20 lat

biedny

aktorka w burlesce

PisanieRe: Teatr Opery i Baletu   Sro Maj 18 2016, 20:37

Zulcia tak już ma, dla niej czas w przypadku niektórych osób po prostu zatrzymuje się w miejscu. Pamięta jak poznała Leonida, czyż nie był wtedy małym chłopcem, chłopcem, a prawie jak dziewczynką. Zanim Zuli udało się przestać postrzegać go jako dziewczynkę ten zdążył dorosnąć, stał się mężczyzną, ale nikt nie dał jej czasu by się z tym pogodzić, dla niej nadal będzie małym chłopcem, który tańczył przed nią gdy ona grała. Chociaż, kto wie?
Uśmiecha się do niego, dopiero ujrzawszy go dziewczyna przypomina sobie jak bardzo tęskni za swoim starym bezpiecznym życiem, za otaczającą ją magią, za szkołą, na, którą kiedyś psioczyła, ale teraz tęskni za jej beztroską. Och jak pięknie byłoby tam wrócić chociaż na chwilkę, czy to na prawdę zbyt wiele.
Kiedy wypowiada jej imię, śmieje się perliście, jak dawno nikt jej tak nie nazywał dla wszystkich jest teraz Zuzu. Zuzu, która omamia mężczyzn swym syrenim głosem, nie masz czego zazdrościć Leonidzie, to nie jest scena o której śniła, której pragnęła, do której jej serce wzdycha. Tamta jest teraz zamknięta, zastawiona, przez krótką chwilę była jej, jej własne miejsce na ziemi, teraz wszystko się zmieniło tak bardzo.
Teraz nie ma Zuli, jest Zuzu kobieta upadła.
-Już nie schlebiaj mi tak, bo jeszcze ego mi urośnie. Ty również wyprzystojniałeś, nie widziałam Cię rok, a mam wrażenie jakby to była wieczność.
Przy drzwiach zaczyna się robić ruch, ludzie powoli zaczynają wchodzić do teatru. Ostatni raz gdy przekraczała próg Teatru Opery i Baletu wyrzucali ją stamtąd słowami, żeby przyszła na następne przesłuchanie, a teraz wraca tam i nie jest ani trochę bliżej celu, który sobie postawiła.
-Już się nie mogę doczekać.- Przez chwilę się waha po czym łapie Lolę za rękę i jak przystało na wystawną panienkę idzie z nim dalej pod ramię.- Kiedyś będę tu grała, a wtedy będziesz miał darmowe bilety na wszystkie przedstawienia.
Zula rozgląda się po wystroju teatru, zawsze jest pod wrażeniem jego piękna. Ma nadzieje, że jej teatr też będzie taki piękny.

po przedstawieniu ZT
Powrót do góry Go down

PisanieRe: Teatr Opery i Baletu   

Powrót do góry Go down
 
Teatr Opery i Baletu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1


Skocz do: