IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Koldovstoretz




 

 Krużganki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

PisanieKrużganki   Czw Mar 31 2016, 23:50

Krużganki

Długie arkadowe krużganki okalają wewnętrzny dziedziniec i cieszą się niemałym powodzeniem wśród braci szkolnej, szczególnie podczas cieplejszych dni. Na szerokim korytarzu bowiem można przysiąść na specjalnie dobudowanych z marmuru syberyjskiego ławach, gdy pogoda nie dopisuje spacerom po zamkowym wirydarzu. Dodatkowo spełzający po krużgankach dziki bluszcz obdarza to miejsce nie tylko cieniem, ale także ulotnym wrażeniem prywatności. Gdzieniegdzie ustawiono również ciężkie, kamienne donice z magicznym gatunkiem paproci rosnącej wyłącznie w okolicach Kaukazu, której przyjemną i specyficzną woń czuć na niemal całym ganku.
Powrót do góry Go down
avatar


Archangielsk, Rosja

błękitna

18 lat

IX klasa

bogaty

Odrodzenie

PisanieRe: Krużganki   Wto Sie 02 2016, 00:35

Powiedz mi, który to już raz, drogi Arsene? Znowu nieudolnie przyłapujesz się na tym samym. Od dłuższego czasu obserwujesz ją niespokojnym wzrokiem, zupełnie nie potrafiąc sobie racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego właśnie to robisz. Nie dajesz po sobie poznać, że niekiedy momentalnie wytrąca cię to z równowagi; zaczynasz się też powoli denerwować, bo nie może tak być, że nie umiesz przestać. Na nazwisko niechlubnie ma Onegina, nie powinna więc zawracać ci głowy nawet przez moment. Dużo jednak zastanawiałeś się nad skomplikowaną historią waszych rodów. Nie od dziś wiadomo, że niegdyś najlepsi przyjaciele są teraz największymi wrogami, którzy nie potrafią znaleźć nici porozumienia i ścierają się na każdym kroku. Czy będziesz próbował coś temu zaradzić, gdy już zostaniesz dziedzicem swojego rodu? A może tylko pogłębisz konflikt między wami jak poprzedni Nestorzy?
W ciszy siedzisz teraz na arkadowych krużgankach, nieświadomie bawiąc się liśćmi paproci w kamiennej donicy u boku i raz po raz dyskretnie zerkając na nią z drugiego końca dziedzińca. W międzyczasie z niewielkim zainteresowaniem czytasz książkę jakiegoś mało znanego pisarza rosyjskiego, choć nie jest na tyle interesująca, by skupić na sobie całą twoją uwagę. Jest ze swoimi koleżankami, które przecież dobrze znasz – rozmawiają i bawią się w najlepsze. Ty jednak nie zamierzasz do niej podejść, przynajmniej nie teraz, gdy jest w towarzystwie. Wzdrygasz się lekko z zimna, mimo że masz na sobie jesienny płaszcz; koniec października nie jest już tak ciepły jak wrzesień. Listopad kroczy już wielkimi krokami, lada moment i spadnie śnieg. Przyjdzie najpiękniejsza z pór roku. Zima.
Powrót do góry Go down
avatar


Kryształowa Twierdza

błękitna

18 lat

IX klasa

majętny

Komitet Dyscyplinarny, Odrodzenie

PisanieRe: Krużganki   Czw Sie 04 2016, 15:34

Zima przyjdzie w tym roku z zaskoczenia. Jak rok temu, i rok temu. Oszroni swoim zimnem pozostałe na drzewach liście, ziemię pokryje białym puchem. Z dna kufra wyciągnę białą, futrzaną czapkę i ciepłe rękawice, wielki płaszcz zmieni smukłą dziewczynę w bezkształtną bryłę.
Wieczory będą spędzane przed kominkiem, z gorącą czekoladą ogrzewającą dłonie. Do niej dodać odrobinę kardamonu i cynamonu by rozgrzewała bardziej. Sielskie obrazki.
To dopiero jutro. Może za tydzień. Dzisiaj jeszcze niskie słońce ostatnimi promieniami ogrzewa, dzisiaj jeszcze można odwrócić twarz w jego stronę. Usiąść na arkadowych krużgankach, posłuchać naiwnych ploteczek grupy znanych dziewcząt. Dowiedzieć się kto kogo zaprosił do miasteczka i dlaczego zaproszenia przyjęcie było największą z możliwych zdrad.
Ale całe te naiwne przyjemności zakłóca wciąż obcy wzrok, niczym mucha wibrująca koło ucha. Próbuje to uczucie zignorować, próbuje przegonić, to nic nie daje, wciąż czuję na sobie ukradkowe spojrzenia. Skupiam więc całą swoją siłę, by się nie odwrócić, by nie spojrzeć przez ramię, nie złapać obcego wzroku, nie uwiązać go blisko siebie, przywiązać, zostawić na stałe.
Udaje mi się w spokoju przesiedzieć wszystkie plotki, z odpowiednim obruszeniem reagować na oburzające zdrady, właściwym śmiechem kwitować cudze ośmieszenia, nawet współczuciem raz obdarzyć tę litości oczekującą. Udane spotkanie towarzyskie zakańczam doskonale odegranym teatrzykiem poszukiwania zagubionych rękawiczek. Wiem dobrze, że spoczywają na dnie torby - ale szukam dookoła z wielkim zaangażowaniem, przekonując jednocześnie, że pomocy nie potrzebuję i spotkamy się za kilka chwil w bibliotece.
Zostaję w końcu sama z tym nieustępliwym spojrzeniem. Zbliżam się więc o kroków kilka, staję wygodnie blisko, szukając w nieszczęsnej torbie pechowych rękawiczek. Wytłumacz mi proszę, dlaczego wciąż zaburzasz spokój mój i twój? Twoja słabość to i moja słabość, wciąż prowadzi do tego samego błędu. Znowu się ugięłam, proszę, jestem obok. Dam ci się złapać, teraz, dzisiaj, po raz ostatni.
- Czekam - informuję, chodź.
Po raz ostatni.
Po raz kolejny.
Powrót do góry Go down
avatar


Archangielsk, Rosja

błękitna

18 lat

IX klasa

bogaty

Odrodzenie

PisanieRe: Krużganki   Sob Sie 20 2016, 19:14

Ze stoickim spokojem czytasz książkę, choć wyjątkowo bez cienia zainteresowania, bo ono z kolei bezczelnie zostało skradzione przez inną osobę. Wreszcie zostajesz z nią sam na sam, gdy jej koleżanki, po krótkiej wymianie szkolnych plotek, posłusznie odchodzą w swoim kierunku. Jeszcze chwilę temu mógłbyś przysiąc, że się z tego cieszysz, lecz teraz sam już nie masz pojęcia, czy dobrze się stało. W głowie masz dzisiaj tyle sprzecznych myśli i chorych obaw, a przecież niemal nigdy ich nie miewasz. Z dnia na dzień jednak coraz bardziej nie potrafisz się przy niej kontrolować, co doprowadza cię do szału. Jest twoim słabym punktem, do którego zdecydowanie nie chcesz się przyznać – ani przed sobą, ani przed nikim innym. To mogłoby być uwłaczające. Ale jesteś tylko zwykłym człowiekiem. Masz mocne i słabe strony, mimo że obsesyjnie lubisz myśleć o sobie jak o jednostce niezniszczalnej i wybitnej. Gdy wreszcie z wrodzoną gracją podchodzi w twoim kierunku, udajesz przez moment, że nie zwracasz nawet na nią uwagi, zaczytując się w książce. Dopiero po chwili ostentacyjnie ją zamykasz, unosisz lekko głowę, by spojrzeć na nią przenikliwym i oskarżycielskim wzrokiem. Przeszkadzasz mu, Natalyo.
- Na mnie? – pytasz pełnym powagi głosem, bacznie rozglądając się po szkolnych krużgankach, choć dobrze wiesz, że od kilku minut jesteście tutaj zupełnie sami. Nie podnosisz się z kamiennej ławki, cierpliwie czekając na jej odpowiedź. Gdzie chcesz go teraz zabrać, Natalyo? Miejsce nie jest istotne, przecież i tak się zgodzisz, Arsene. Po raz kolejny. Ale to będzie już ostatni raz. Jesteś o tym przekonany, nie możesz więcej ulec jej urokowi. To nie przystoi Kuraginowi, by zadawać się z kimś takim jak Onegina. Więcej was łączy niż dzieli, dlatego też odgórnie jesteście skazani na porażkę. Nic wam nie pomoże.
Powrót do góry Go down
avatar


Kryształowa Twierdza

błękitna

18 lat

IX klasa

majętny

Komitet Dyscyplinarny, Odrodzenie

PisanieRe: Krużganki   Sob Paź 15 2016, 19:59

Zwykłym człowiekiem?
Nie jesteśmy zwykłymi ludźmi, a jeśli za takiego się uważasz to przegrałeś już na samym starcie. Jesteśmy tym co najlepsze, nieustannie musimy wznosić się ponad własne słabości. To co właśnie robię jest niedopuszczalne. Jest najlepszym dowodem na to jak podobna jestem do własnej matki, ulegając głupim zachciankom ciała. Przecież nie masz mi nic do zaoferowania. Nawet mrzonek - i może właśnie to przyciąga mnie aż tak bardzo. Gdybyś słodził mi do ucha i obiecywał niebiosa, gdybyś przysięgał gruszki na wierzbie i szczęśliwe zakończenia, wydawałbyś mi się w pełni odpychający, żałosny. Ale ty nie obiecujesz mi niczego i widzę jak napinają się wszystkie mięśnie kiedy udajesz, że jeszcze mnie nie widzisz. I pewnie to mnie przyciąga, fakt, że i ty nieustannie przegrywasz z własnym rozsądkiem. Chcę żebyś nieustannie przegrywał z własnym rozsądkiem, żebyś raz za razem wybierał mnie, nie własne nazwisko. To pewnie wrodzona próżność.
Nie jesteśmy przecież ckliwi. W tej nieustannym paśmie porażek nie mogę doszukiwać się sentymentów, ciepłych uczuć, przywiązania. To musi być jedynie zachcianka - ta ciała, nie duszy - bo i co zrobiłabym z innym z innym rodzajem tęsknoty?
Co z nim zrobię kiedy przyjdzie nam opuścić szkolne mury, jedyne miejsce, gdzie takie błędy mogą ujść jeszcze na sucho? Co zrobię kiedy obok ciebie stanie przyszła pani Kuragina, a obok mnie ten, który da mi nowe nazwisko? Co ty zrobisz, kiedy już nie będziesz mógł złapać mojej dłoni, dotknąć ciała, ukraść tego co nigdy nie będzie twoje?
Za dużo pytań. Nie chcę myśleć.
- Idziemy czy… - To nie jest moment na testowanie mojej cierpliwości, dość już przyznałam podchodząc do ciebie. Dość przyznaję wyciągając rękę. Kierunek? Może las. Jeśli wejdziemy wystarczająco głęboko, uda nam się znaleźć i domek na drzewie. Tam można się schować przed ciekawskimi spojrzeniami. Tak nawet sumienie nas nie znajdzie. Co z tego, że dzisiejsza noc będzie jedynie bezsennym przewracaniem się z boku na bok, ciągłym powtarzaniem naszych kroków i wyrzucaniem sobie błędów.
Najpierw musimy zgrzeszyć, żeby żałować.
Powrót do góry Go down
avatar


Archangielsk, Rosja

błękitna

18 lat

IX klasa

bogaty

Odrodzenie

PisanieRe: Krużganki   Czw Paź 20 2016, 20:00

Absolutnie nie uważasz się za zwykłego człowieka. Przez moment nie dopuszczasz nawet myśli, że kimś takim mógłbyś być. Doskonale znasz swoją wartość i zdajesz sobie sprawę, iż w żaden sposób nie należy jej podważać. Nie pozwolisz na to nikomu, a już na pewno nie nędznym ludziom, którzy pochodzą z nizin słonecznych. Ale nie da się ukryć, że to prawda, Arsene – wznosisz się nieustannie ponad własne słabości, choć w gruncie rzeczy wolałbyś w ogóle ich nie mieć. Jedną z nich jest właśnie Natalya Onegina. W końcu obserwujesz ją od pewnego czasu i nie potrafisz oderwać od niej wzroku. Nieustannie zajmuje twoje myśli, mimo że wcale nie powinno tak być. Jest jak ten zakazany owoc, którego cały czas pragniesz skosztować. To, co niedostępne pociąga cię najbardziej. I tak jest w tym przypadku.
- Idziemy – odpowiadasz spokojnym głosem, jednym ruchem ręki zamykając nieciekawą książkę i wciąż spoglądając uważnie na Natalyę. Dzisiaj nie zamierzasz testować jej cierpliwości, więc powoli podnosisz się z miejsca i łapiesz ją za delikatną dłoń, by za chwilę dać się poprowadzić. To gdzie teraz, moja droga? Gdzie pójdziemy tym razem? Co masz mi jeszcze do zaoferowania? Uśmiechnąłbyś się niepokojąco, ale wiesz, że teraz nie wypada, dlatego też kiwasz lekko głową. Nie pytasz o nic, na to jeszcze przyjdzie pora, gdy tylko zostaniecie sami i już nikt nie będzie zwracał na was uwagi z zamkowych okien. Idziecie więc przed siebie. Może w kierunku lasu, a może w stronę lekko zamglonych gór.

Arsene i Natalya z tematu
Powrót do góry Go down

PisanieRe: Krużganki   

Powrót do góry Go down
 
Krużganki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1


Skocz do: