IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Koldovstoretz




 

 Evgeniy Rachmaninov

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar


Nowosybirsk, Rosja

brudna

29 lat

zamożny

pianista i amnezjator

PisanieEvgeniy Rachmaninov   Nie Sie 14 2016, 22:35

Меня зовут
Evgeniy Mikhailovich Rachmaninov



DATA URODZENIA: 13 lutego 1967 / NAZWISKO MATKI: Semenova / WIEK: 29 lat
MIEJSCE ZAMIESZKANIA: Moskwa, Rosja / STATUS KRWI: brudna
STAN MAJĄTKOWY: zamożny / ZAWÓD: pianista / KORGORUSZ: kameleon


ALCHEMIA: 5 / FAUNA I FLORA: 5 / LECZNICTWO: 15  / MAGIA KREATYWNA: 10
MAGIA ZAKAZANA: 5 / OKULTYZM: 5 / SIŁA: 13 / TRANSFIGURACJA: 11
WIEDZA MAGICZNA: 10 / ZAKLĘCIA I UROKI: 30 / SZCZĘŚCIE: 2 / TALENT: 8

W świecie pełnym niesprawiedliwości, gdy pochodzisz z mugolskiej rodziny, jesteś na straconej pozycji i niewiele możesz z tym zrobić. Wszyscy zamykają ci przed nosem drzwi, podcinają skrzydła na każdym kroku, bo nie płynie w tobie błękitna krew i nie jesteś kolejnym dziedzicem. Jakby to miało wciąż jakiekolwiek znaczenie. Nie dostaniesz jednak wymarzonej pracy, choć włożyłeś tyle lat i wysiłku, by zdobyć odpowiednie wykształcenie i doświadczenie pod kątem zawodowym; to nie ty masz pierwszeństwo, tutaj nieprzerwanie króluje nepotyzm i przekazywanie stołków z pokolenia na pokolenie między dynastiami magicznymi. Pod koniec dwudziestego wieku jesteśmy wciąż tylko podkategorią. Marginesem społecznym. Wyrzutkami. Codziennie więc pozwalamy sobie na nieustanne wyzyskiwanie i nagminną ignorancję, gdy choć trochę podniesiemy swój głos i przypomnimy o swoich prawach. Obiecują poprawę, by zamieść problem pod dywan, lecz ostatecznie nic z tym nie robią. Tak dłużej być nie może. Nie damy sobą więcej pomiatać. Wywalczymy to, co należy do nas, nadamy słowom nowe znaczenia i nie będzie już nierówności. Przyniesiemy ludziom lepsze jutro, choćby przypłacając to życiem. Wiemy, że nas się boją. Nieustannie rośniemy w siłę. Jest nas coraz więcej. To koniec pewnego rozdziału w naszej historii.
To my, Raskolnicy.
Jestem jednym z nich. Evgeniy Rachmaninov, aktualnie lat dwadzieścia dziewięć, amnezjator i były pracownik Ministerstwa Magii, dziś pianista i kompozytor z pasji do muzyki. Pamiętam ten dzień, gdy niespodziewanie przyszli do mojego domu – zaledwie tydzień od śmierci mojego ojca, który został zamordowany w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach. Wtedy nie wiedziałem nic na ich temat, nie licząc propagandowych artykułów Starszyzny, raz po raz pojawiających się w magicznych mediach. To dopiero oni powiedzieli mi, że moja rodzina od pokoleń dzielnie walczy w ich szeregach. Wówczas byłem już pewny, kto stał za jego śmiercią, choć nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego mi o niczym nie powiedział. Byłem przecież jego jedynym synem, choć może przez to, że jeszcze młodym i nierozumiejącym zawiłości świata. Ostatecznie okazało się, że Mikhail miał być jedną z twarzy rewolucji, która wkrótce wprowadzi nowy ład i porządek, lecz Starszyzna znów była o kilka kroków naprzód, pozbywając się w kluczowym momencie jednego z ważniejszych członków Raskolników. Gdy w końcu zaproponowali mi, bym do nich dołączył – nie miałem czasu, by się dłużej zastanawiać. Pojawili się w odpowiednim czasie i miejscu, a ja nawet nie potrafiłem im odmówić. Kolejną z osób, która dołączyła w ich szeregi była moja żona.
Oboje powiedzieliśmy tak.
Zupełnie jak na ślubnym kobiercu. Z Zorią bliżej poznaliśmy się pod koniec mojej dziewiątej klasy. Mimo że była młodszą siostrą mojego najlepszego przyjaciela, to jednak zawsze pozostawała serdeczną koleżanką, z którą można było się pośmiać i niewinnie pożartować, a nie – kupić kwiaty i zabrać na kolację w romantyczne miejsce. Nawet nie pamiętam, lecz czas wówczas nie miał dla nas żadnego znaczenia. Gdy tylko Zoria ukończyła swoją edukację, pospiesznie wzięliśmy ślub, mimo że cały świat był przeciwko temu związkowi. Mówili, że mam jeszcze sporo czasu na to, aby związać się z kimś na całe życie; że wkrótce poznam kogoś innego, a ona odejdzie w zapomnienie. Nikt jednak nie potrafił przemówić mi do rozsądku – ani ojciec, ani przyjaciele. Nie chciałem ich nawet słuchać, w końcu byłem pewien, że wiem od nich lepiej. Ale szybko okazało się, kto miał rację, gdy tylko Zoria zechciała ode mnie odejść, tłumacząc się potrzebą wolności. Podpisałem papiery rozwodowe – nic innego nie mogłem zrobić, jak zostawić ją w spokoju. Pomogłem jej też, kiedy tylko dowiedziałem się o jej kłopotach. Nie umiałem zostawić Zorii samej. W końcu postanowiliśmy wszystko sobie wyjaśnić – znacznie dojrzalsi, z bagażem doświadczeń i pewni tego, czego oczekujemy od życia.
Dalej jesteśmy razem.
Ona – kontrowersyjna spikerka radiowa, jedna z czołowych felietonistek w Trybunale Ludowym, a ja – znany pianista w magicznym społeczeństwie, który zrezygnował ze swojego wyuczonego zawodu amnezjatora. Jednak wstępując w szeregi Raskolników, mogłem sobie na to pozwolić - by otworzyć drzwi, które niegdyś przede mną zamknięto i niepostrzeżenie zbierać informacje, wkradając się na salony elit magicznych jako utalentowany i szanowany muzyk. Dziś z Zorią już bliżej nam do trzydziestki niż dwudziestki – czasy szkolne wydają się być już prehistorią. Inaczej patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość, trudniej też już kierować się szaleństwem i podejmować pochopne decyzje jak jeszcze kilka lat temu, gdy atmosfera w Rosji z dnia na dzień robi się coraz bardziej napięta i nieciekawa. Wciąż jednak borykamy się z problemami osobistymi, choć zupełnie innej wagi niż niegdyś: tu nie ma już wątpliwości co do naszego związku czy też potrzeby wolności. Od pewnego czasu są za to usilne starania o dziecko, ignorowane prośby, aby Zoria wreszcie rzuciła papierosy, nieustanne pytania o przyszłość i o to, jak będzie wyglądał świat, gdy wkrótce, zwarci i gotowi, wyjdziemy Starszyźnie naprzeciw, śmiało domagając się równości i sprawiedliwości.  
Nawet za cenę życia.
Powrót do góry Go down

PisanieRe: Evgeniy Rachmaninov   Pon Sie 15 2016, 13:24

Здравствуйте!

Tyle w Tobie wewnętrznej siły, tyle zawziętości, by zmodernizować magiczny świat, tyle dumy z bycia Raskolnikiem. Ale czy masz pewność, że mimo zajmowanej pozycji, pomimo tego, do czego udało Ci się dojść, w szeregach opozycjonistów będziesz bezpieczny? Wszystkie ściany mają oczy i uszy, każdy uwielbia Cię słuchać, uważaj więc, by życie nie dołożyło Tobie i Zorii nowych problemów, z którymi jeszcze ciężej będzie się wam uporać.

Bonusy za kartę postaci

Po krótkim namyśle postanawiam przyznać Ci:
+ 6 punktów do transfigutacji, ponieważ wydaje mi się, że znasz ją nieco lepiej;
+ 3 punkty do siły fizycznej, żebyś mógł zacieklej walczyć o swoje racje.

Na dobrą drogę otrzymujesz ode mnie znajomość zaklęcia z trzeciej puli: Vamiaket, będącego zaklęciem nieodwracalnym, usuwającym pamięć. W pracy amnezjatora musiałeś kilka razy go użyć. Poza tym dostaniesz jeszcze wisior wykonany ze szczęki ćmoka – chociaż uważa się, że ćmuki to niezwykle głupie stworzenia, posiadany przez Ciebie amulet zawsze dodaje Ci odwagi i pewności siebie.

Na zakończenie

Stworzona przez Ciebie karta postaci została zaakceptowana, w związku z czym otrzymujesz na start 800 punktów fabularnych do wykorzystania w punkcie Mistrza Gry. Możesz już bez przeszkód zacząć rozgrywkę na forum, lecz przed rozpoczęciem fabularnych przygód Twojej postaci prosimy o skrupulatne uzupełnienie pól w profilu. Warto również wnikliwie zapoznać się z tematami zamieszczonymi w dziale fabularnym. W razie jakichkolwiek wątpliwości, problemów lub sugestii odnośnie rozwoju naszej magicznej społeczności, zachęcamy do kontaktowania się z administracją forum. Życzymy wielu ciekawych rozgrywek w grze i przyjemnego spędzania z nami czasu!
Powrót do góry Go down
 
Evgeniy Rachmaninov
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1


Skocz do: